Liderzy biznesu: wykorzystajmy potencjał zrównoważonego rozwoju!

ESG jest globalnym trendem od którego nie ma odwrotu. Utrzymanie konkurencyjności na globalnym rynku i finansowania inwestycji w przypadku dużych przedsiębiorstw oraz możliwości kooperacji, dostarczania usług i towarów przez mniejszych, będą skuteczną motywacją do wdrażania zasad zrównoważonego rozwoju w biznesie. To wnioski i rekomendacje z dyskusji liderów biznesu podczas I Kongresu ESG.

W panelu środowiska biznesu pod tytułem „ESG = game changer. Jak standardy zrównoważonego rozwoju zmienią zasady gry w biznesie?” udział wzięli: Anna Rulkiewicz – prezes zarządu, Grupa Lux Med, Janusz Janiszewski – prezes zarządu, Polska Agencja Żeglugi Powietrznej, Piotr Czech – dyrektor Lotniska Chopina, Mariusz Mielczarek – dyrektor ds. regulacji i sektora publicznego w Europie Środkowo-Wschodniej, Amazon, Stanisław Barański – dyrektor Działu Strategii i Analiz, PKN Orlen, Filip Osadczuk – Pełnomocnik Zarządu ds. ESG, szef Wydziału Relacji Inwestorskich i Zrównoważonego Rozwoju, PGE Polska Grupa Energetyczna Przemysław Kulik – Dyrektor Biura CSR i Raportowania Zrównoważonego Rozwoju, Bank Gospodarstwa Krajowego.

Do świadomości przedsiębiorców nie do końca przebił się fakt, że już od 2024 r. obowiązkiem raportowania działań ESG będą objęte wszystkie organizacje – firmy i instytucje – zatrudniające powyżej 250 pracowników. Raporty składane w 2024 r. dotyczyć będą działań prowadzonych w 2023 roku. – Mamy tak naprawdę rok, żeby przygotować się do tego obowiązku. Dla mojej organizacji ESG jest bardzo ważne, bo trudno mówić o zdrowym człowieku bez zdrowego środowiska. Przygotowaliśmy już strukturę i ludzi, którzy pomagają nam osiągać kolejne cele w drodze do zeroemisyjności. Wspomagamy się też zewnętrznymi ekspertami. Musimy mądrze wykorzystać ten rok, ale cieszę się, że raportowanie będzie obowiązkowe. To będzie dodatkowa mobilizacja dla wszystkich firm, będzie to też źródło zewnętrznej wiedzy, jakie działania, aktywności podejmują inne przedsiębiorstwa – powiedziała Anna Rulkiewicz.

Mariusz Mielczarek z Amazon podkreślił, że pomimo wysokich kosztów wprowadzania zasad ESG, są one dla firm opłacalne. – Jako Amazon czujemy dużą odpowiedzialność. Działamy na wielu kontynentach i w bardzo wielu obszarach. ESG dotyczy nas w transporcie, centrach danych i w całym łańcuchu dostaw logistycznych. Obszarów, w których mamy coś do zrobienia jest bardzo dużo. Postawiliśmy sobie bardzo ambitny cel, bo w 2040 – 10 lat przed celem paryskim chcemy być neutralni klimatycznie. Do 2025 r. w Europie chcemy pozyskiwać energię tylko i wyłącznie ze źródeł odnawialnych. Już dzisiaj jest to ponad 3 GW, które w ramach ponad 90 projektów pozyskujemy z wiatru i słońca – to równowartość trzech bloków węglowych. Ale duży może więcej, w związku z tym podjęliśmy inicjatywę deklaracji klimatycznej, do której zaprosiliśmy naszych partnerów i dostawców. W ciągu 2 lat dołączyło do niej już ponad 200 firm – od globalnych marek, po mniejsze. Wspólnie z nimi wdrażamy narzędzia do mierzenia śladu węglowego i redukcji, chmurowe rozwiązania do monitorowania tych wskaźników, a także implementujemy nowe technologie w wielu dziedzinach: transporcie, gospodarce odpadami czy np. efektywności energetycznej budynków – powiedział Mariusz Mielczarek.

– Dzisiaj regulacje, szczególnie unijne, zmuszają instytucje kapitałowe, by kierować środki w kierunku inwestycji o charakterze zrównoważonym. Kwestia ryzyk ESG jest kwestią ryzyka reputacyjnego banku. Dlatego brak wdrożenia ESG może wpływać na możliwość (lub jej brak), uzyskania zewnętrznego finansowania. Istnieje już trend ułatwiania uzyskania finansowania firmom angażującym się w działania na rzecz środowiska i utrudniania technologiom „brudnym” – powiedział z kolei Przemysław Kulik z Banku Gospodarstwa Krajowego. Jego zdaniem ważne jest zachowanie równowagi między jakością życia, a dbałością o środowisko, tak by np. rozwiązać kwestie związane ze zubożeniem energetycznym.

Ze względu na bardzo wysokie koszty transformacji, bardzo ważną rolę pełnią instytucje finansowe, takie jak BGK, które mogą zapewnić dostęp do niedrogiego finansowania inwestycji. – Poszerzamy naszą ofertę finansowania na zielone inwestycje. Chcemy wspierać nowoczesne technologie, współpracę świata nauki i biznesu, czego przykładem może być projekt 3w – woda, wodór, węgiel (projekty technologii efektywnie wykorzystujące cenne surowce). Uzupełnieniem dla środków unijnych i publicznych muszą być środki prywatne. Fundusz Trójmorza, którego jesteśmy inicjatorem i operatorem dysponuje już kwotą 1 mld euro – podkreślił Kulik.

Poza kwestią odpowiedzialności społecznej i środowiskowej, działania ESG przynoszą także długoterminowe korzyści dla firmy. – To długoterminowa inwestycja, która przyniesie zysk – podkreślił Stanisław Barański z PKN Orlen. – Orlen był pierwszą spółką w regionie Europy Środkowo-Wschodniej, która złożyła twarde zobowiązanie, że do 2050 r. stanie się spółką zeroemisyjną netto. Firma oprócz dekarbonizacji cały czas inwestuje też w zrównoważony rozwój, w tym w fotowoltaikę, farmy wiatrowe i technologie wodorowe – dodał Barański.
Opłacalność zrównoważonego rozwoju opiera się nie tylko na regulacjach, ale także na presji ze strony inwestorów. Dodatkowo większe firmy będą oczekiwać od swoich dostawców przestrzegania zasad, co spowoduje, że mniejsze firmy również będą dostosowywać się do standardów ESG.

Co do tego, że na „zielonej rewolucji” skorzystają także mniejsze firmy, wątpliwości nie ma Filip Osadczuk z Polskiej Grupy Energetycznej. – Na transformacji zyskają wszyscy, którzy nie przegapią tego momentu. Mniejsze firmy są nawet bardziej predystynowane, ponieważ są mniejsze, bardziej elastyczne, łatwiej dostosować im się do zmian. ESG to trend, którego się nie da zawrócić, jeśli będziemy działać wbrew niemu, inni nas wyprzedzą – powiedział Osadczuk.

PGE do 2030 r. planuje ponad 70 mld zł inwestycji w zrównoważony rozwój. Za tymi inwestycjami będą stać też mniejsze firmy, poddostawcy, wykonawcy.

– Wkrótce powstanie w Polsce branża energetyki morskiej, która będzie wymagała wielu dodatkowych usług, oferowanych przez podwykonawców. Powstanie ogromna przestrzeń rozwoju dla firm zajmujących się np. serwisowaniem farm wiatrowych. Wiele firm może nam przedstawić nowe rozwiązania. Szanse w zielonej rewolucji mogą znaleźć nie tylko poddostawcy czy podwykonawcy. Zmiany związane z ESG to także nowe możliwości w dziedzinach magazynowania energii, modernizacji ciepłownictwa, termomodernizacji budynków czy zmiany infrastruktury technologicznej – wyliczył Osadczuk.
Standardy ESG mają motywować do dokonywania zmian. W branży lotniczej te zmiany zachodzą już od dawna. Jak wskazał Piotr Czech z warszawskiego Lotniska Chopina, zielona transformacja i chęć ograniczania kosztów motywuje do budowania bardziej ekologicznych samolotów. Konstruktorzy statków powietrznych są do tego mobilizowani przez przewoźników, ponieważ obecnie paliwo stanowi już około 30 proc. wszystkich kosztów.

Powstają nowe rozwiązania techniczne i technologiczne: biopaliwa czy elektryczne statki powietrzne, które mogą zostać wykorzystane do dowożenia pasażerów na krótkich dystansach do hubów dalekobieżnych.

We współpracy z Polską Agencją Żeglugi Powietrznej opracowane zostały procedury, które pozwalają samolotom podchodzić do lądowania na minimalnych obrotach, co jest przyjaźniejsze dla środowiska. Wprowadzono także procedurę kołowania na 1 silniku, minimalizowany jest też czas od uruchomienia silników do wjechania na pas startowy.

– Te działania to oczywiście ochrona środowiska, ale także realne korzyści dla nas. Przedstawianie w ten sposób zielonej transformacji, pokazuje innym firmom przykłady korzyści jakie może przynosić wdrażanie działań ESG. Przekonanie innych to konieczność. Zielona transformacja uda się tylko wtedy, jeśli będziemy robić ją wspólnie – podsumował dyrektor Lotniska Chopina
Również Janusz Janiszewski z PAŻP podkreśla, że branża lotnicza działa na rzecz zrównoważonego rozwoju, już od wielu lat, nim jeszcze w Polsce upowszechniło się pojęcie ESG. – Pracujemy nad zrównoważonym rozwojem od 2009 r., tylko nie nazywaliśmy tego w ten sposób. Teraz jesteśmy na progu prawdziwej rewolucji w transporcie lotniczym – aviation 4.0, w ramach której rośnie wykorzystanie bezzałogowych statków powietrznych (UAV) przez małe i duże firmy – powiedział Janiszewski.

Prezes PAŻP podkreślił, że integracja usług UAV z polską gospodarką przyniesie 576 mld zł korzyści polskiemu PKB do 2026 roku. W ten sposób mogą być transportowane nie tylko paczki, ale także produkty, wyposażenie medyczne, czy próbki do badań, co już było skutecznie robione w programie pilotażowym. – Jesteśmy liderem, pierwszym krajem na świecie który ma certyfikowany system do zarzadzania lotami bezzałogowców – dodał prezes Janiszewski.

Organizatorem Kongresu był Instytut ESG – zespół doradczo-analityczny działający w ramach Fundacji im. XBW Ignacego Krasickiego. Współorganizatorami Kongresu są: RaportCSR.pl, Akademia Zarządzania i Rozwoju oraz Forum Pracodawcy Godnego Zaufania.